
Źródło: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9a/John_A._Russo_as_zombie_in_Night_of_the_Living_Dead.JPG
Przeglądając wpisy blogowe na temat copywritingu, często trafiam na artykuły o tym, jak zostać copywriterem. Właściwie jest to obowiązkowy punkt każdego bloga o copywritingu, a przytaczane porady są mniej lub bardziej sensowne. Aby nie powielać sztampy, postaram się podejść do tematu z nieco innej strony.
Przyjmijmy, że udało Ci się zostać copywriterem i pierwsze płatne zlecenia masz za sobą. Zarobione sumy no cóż… nie rzucają na kolana, ale też nie wołają o pomstę do nieba. Kilka złotówek wpadło do portfela. Przyjmijmy również, że copywriting to Twoja jedyna praca. Nie jesteś na garnuszku u rodziców i musisz się utrzymać z własnych funduszy. Niezbędne minimum, jakie trzeba zarobić w ciągu miesiąca, żeby przeżyć to minimalna krajowa, czyli 1750 zł brutto. Jeśli nie jesteś w stanie osiągnąć tego pułapu po kilku miesiącach to pierwsza oznaka, że pisanie nie jest zawodem dla Ciebie. Lepiej poszukaj innego zajęcia, bo umrzesz z głodu.
Żeby wyrobić taki limit, musisz albo bardzo dużo pisać, albo szukać dobrych zleceń. Jedno i drugie wcale nie jest takie proste. Źle zaczynając, bardzo szybko się wypalisz, a pisanie zamieni się w koszmar. Podupadniesz na zdrowiu, zerwiesz wszystkie kontakty międzyludzkie i przestaniesz lubić to zajęcie. Wierz mi, wiem, o czym piszę, bo sam to przerabiałem. O mały włos skończyłbym karierę szybciej, niż ją zacząłem. Pierwszy rok przepracowałem jako zombie. Potem znalazłem lekarstwo.
Szanuj swój czas
Pamiętaj, że istnieje życie pozakomputerowe. Oprócz pracy czekają na Ciebie przyjaciele i rodzina. Poświęcanie całego czasu dla klientów nie jest dobre dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Ustal ramowy plan dnia – kiedy pracujesz, a kiedy odpoczywasz i poświęcasz się innym zadaniom.
Najgorszym typem zleceń są te tzw. na wczoraj. Każdy klient chciałby otrzymać gotowy projekt już, natychmiast. Przecież to tylko godzina; posiedzisz trochę dłużej w nocy i na pewno się uda. A to, że zarwaną noc trzeba odespać i wypada Ci praktycznie cały dzień z grafiku – o tym niewiele osób pamięta.
Nie bierz na siebie zbyt wiele
Podstawowym błędem, popełnianym nie tylko przez początkujących freelancerów, jest praca nad zbyt wieloma rzeczami naraz. W efekcie nie wyrabiasz się z terminami, zawalasz jeden projekt, co pociąga za sobą opóźnienia w kolejnych. Najlepsze rozwiązanie to ustalenie kolejki zleceń. Realizując jedno zadanie naraz, masz pewność, że nie będzie opóźnień. Dopiero po zakończeniu jednego zajmuj się następnym. W przeciwnym wypadku niemal na pewno polegniesz.
Rób sobie wolne
Praca 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 31 dni w miesiącu to najprostsza droga do przemęczenia. Ustal przynajmniej 1 dzień w tygodniu, który przeznaczysz na odpoczynek. To wcale nie musi być weekend. Oprócz tego, co jakiś czas warto zrobić krótki, tygodniowy urlop, by trochę odetchnąć.
Odpuść mało płatne zlecenia, chyba że Ci się to opłaci
Łapanie każdego zlecenia, na dłuższa metę się nie opłaca. Lepiej zająć się jednym dobrze płatnym, niż dziesięcioma za marne pieniądze. Zyskasz więcej czasu na pracę nad konkretnym projektem, teksty będą lepsze, klienci bardziej zadowoleni, a Ty nie będziesz czuł się jak niewolnik. Na początkowym etapie kariery copywritera nie jest łatwo o naprawdę dobrze płatne teksty, ale te najgorsze powinieneś odpuścić sobie już na wstępie. Nie zyskasz nic, prócz przemęczenia i poczucia bycia wykorzystywanym. Chyba że liczysz na inne profity – referencje, możliwość zdobycia nowego doświadczenia czy prestiż, wynikający ze współpracy nad innowacyjnym projektem. W takich wypadach warto trochę się poświęcić, ponieważ zysk niematerialny też może być opłacalny.
Rozwijaj się, zmieniaj tematykę
Każdy ma jakąś ulubioną tematykę, w której najlepiej się czuje. Warto się w czymś specjalizować, nie zapominając jednak, że równie ważny jest rozwój. Pisząc ciągle o jednym bardzo łatwo o przemęczenie materiału i znudzenie. Szybko zaczniesz się powielać, tworzyć mniej oryginalne treści i znienawidzisz to, co do tej pory przychodziło Ci z łatwością. Dlatego zmieniaj tematykę, ucz się nowych rzeczy, czytaj, rób research i poszerzaj horyzonty. Nie znudzisz się tak szybko i będziesz mógł oferować szerszy zakres usług.
W życiu liczy się coś więcej niż pieniądze
I ostatnia, najważniejsza rzecz. Praca to nie wszystko. Pisałem już wcześniej, że istnieje świat zewnętrzny. Nie zmieniaj się w no-lifa, który nie widzi życia poza komputerem. Spotykaj się ze znajomymi, wychodź na piwo, do kina, spacery itp. Jeśli zagubisz się w pogoni za pieniędzmi, bardzo szybko przekonasz się, że nie było warto. Ale wtedy będzie za późno.
Na pewno warto odpuszczać mało płatne zlecenia, choć na początku może być trudno. Natomiast z czasem przychodzi to łatwiej, a dzięki temu zyski są bardziej zadowalające. I warto jest tworzyć treść, która sprawia nam najwięcej frajdy :)