
Proste, prawda? Człowiek siada przed komputerem, pisze, wysyła tekst, wystawia fakturę i przechodzi do następnego zlecenia; pisze-wysyła, pisze-wysyła, pisze-wysyła, i tak z 50 tekstów dziennie. Ot cała praca seo copywritera. W zasadzie można byłoby na tym skończyć temat. Dziękuję i do zobaczenia w następnym wpisie.
Nie? Nie ma tak łatwo?
O tym, jak powstaje tekst pisałem już wcześniej. To był ogólny schemat, pokazujący że samo stawianie znaków to zaledwie ułamek pracy copywritera. Teraz postanowiłem omówić nieco szerzej poszczególne etapy pracy: od początkowych ustaleń, aż po oddanie ostatecznej wersji artykułu. Wszystko po to, by ułatwić kontakt na linii zlecający – content writer i wyeliminować nieporozumienia, które mogą się pojawiać, zanim obie strony wzajemnie się dotrą.
Dobry copywriter = dobry tekst? Tak, ale…
Nie ważne jak ciekawy i pełny informacji byłby materiał, jego skuteczność będzie zerowa, jeżeli nie zostanie skierowany do konkretnej grupy odbiorców. Gdybym na przykład wrzucił tutaj fragment relacji z zawodów sportowych, to choćby nie wiem jak dobra by to była relacja, taki artykuł nie przyciągnąłby do mnie nowych klientów. Być może chwilowo zwiększyłby ruch, ale co by z tego wynikło? Absolutnie nic. Dlatego przekaz musi trafić do odbiorcy. A jak tego dokonać?
Dobry tekst od copywritera jest efektem dialogu i wspólnego zrozumienia
W pracy nad reklamą, która naprawdę przyciągnie uwagę, istotne jest zrozumienie potrzeb grupy docelowej. A kto zna je lepiej, niż sam zamawiający reklamę? Dlatego warto poświęcić sporo czasu na rozmowę o szczegółach zlecenia, gdyż im więcej informacji otrzyma autor, tym lepszy artykuł będzie mógł przygotować. Dialog pomiędzy zlecającym a copywriterem to podstawa. Bez dogłębnego zrozumienia potrzeb grupy docelowej można sobie pisać… właściwie to nie warto nawet zaczynać pisać.
Dobry i tani copywriter – jest jak Yeti. Każdy o nim słyszał, nikt go nie widział
Praca copywritera nie polega na bezmyślnym wklepywaniu znaków, ale na analizie potrzeb klientów, rynku, a następnie kreowaniu przekazu, który zachęci do podjęcia pewnej akcji. Bo celem każdego tekstu jest sprzedaż i konwersja. Copywriting to pisanie sprzedażowe. A do potrzeba umiejętności, doświadczenia i wyczucia. Pamiętaj: nie stać Cię na taniego copywritera bez doświadczenia. Tani copywriting oznacza brak przygotowania. Można w godzinę napisać tekst, można napisać ich nawet dziesięć. Ale czy będą one miały jakąkolwiek wartość poza seo?
Drogi copywriterze: odrób zadanie domowe
… czyli dobry research to podstawa.
Właściwie to najważniejsza część pracy copywritera. Samo pisanie może zająć chwilę, ale pomysł, wykonanie głębokiego researchu i zrozumienie problematyki branży to zupełnie odrębna, czasochłonna praca.
Z jakich źródeł warto korzystać?
-
Google – no tak, to oczywiste. Pamiętaj jednak, że istnieje więcej niż pierwsza strona wyszukiwania, a z doświadczenia wiem, że do wartościowej wiedzy trzeba dokopywać się dużo głębiej.
-
Google Scholar – też Google, ale za to jakie – zupełnie inny świat. To wyszukiwarka tekstów naukowych, dająca dostęp do ogromnej bazy prac. Często korzystam i polecam.
-
Semantic Scholar – podobnie jak Google Scholar, jest to wyszukiwarka prac naukowych, tyle że w języku angielskim.
-
Biblioteka on-line – Federacja Bibliotek Cyfrowych zawiera aż 4,9 miliona pozycji. Wśród nich również publikacje naukowe o dużej wartości dla copywritera.
-
Źródła wiedzy specjalistycznej – te są różne i zależą od branży. Ja poruszam się w tematyce medycznej, dlatego korzystam z takich źródeł, jak: portal medycyna praktyczna, czytelnia medyczna itp.
-
Własna biblioteka – jeżeli specjalizujesz się w jakiejś tematyce, z pewnością masz w domu książki naukowe. A jeżeli nie masz, to powinieneś mieć. Nawet jeżeli wszystko można znaleźć w internecie, to pamiętaj, że nie wszystko, co da się znaleźć musi być zgodne z prawdą. Jak najczęściej korzystaj z pewnych źródeł książkowych.
-
Strony konkurencji – tak, to też jest pewien sposób pozyskania informacji, ale… nie w celu kopiowania lub parafrazowania. Weź coś, co działa, obróć koncepcję o 180 stopni i zrób to lepiej!
-
Inne – czasami potrzebne są również inne sposoby pozyskiwania informacji: raporty, dane statystyczne, wywiady itp. Każda praca jest inna, każda wymaga osobnego podejścia.
Pierwsze koty za płoty – można zacząć pisać
Gdy zapoznasz się z briefem, wypytasz klienta o wszystkie szczegóły, poznasz jego potrzeby, a do tego zbierzesz niezbędne informacje i materiały, wtedy (i nie wcześniej) możesz zasiąść do klawiatury, by postawić pierwszy znak. Czasami na przygotowania wystarczy godzina lub dwie, częściej – jeśli artykuły wymagają specjalistycznej wiedzy – trzeba poświęcić na to nawet cały dzień.
O tym, jak napisać pierwszy akapit i kiedy pracę można uznać za zakończoną, przeczytasz w kolejnej części: „Od pierwszego znaku, po kropkę nad i.”
