Dokładnie 6 maja wprowadziłem do oferty innowacyjną promocję, pozwalającą na samodzielną wycenę tekstów. Minęły ponad 2 miesiące, dlatego czas na małe podsumowanie. Jeśli kogoś ta promocja ominęła, a chciałby z niej skorzystać nic straconego – akcja wciąż trwa, a szczegóły znajdują się tutaj.
Promocja cieszyła się mniejszym zainteresowaniem, niż sądziłem. Wydawało mi się, że większość zleceń zostanie zrealizowana w tym systemie, a tak naprawdę, w ciągu 2 miesięcy, zrealizowałem tylko 6 promocyjnych tekstów. Zdecydowana większość zlecających preferowała wycenę z góry. Jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe.
Spośród tych 6 zleceń, które zrealizowałem:
• 3 dotyczyły tekstów na stronę internetową,
• 2 teksty na blogi,
• 1 oferta,
• 1 opis na Allegro.
Wszystko, poza 1 zleceniem, mieszczące się w wyznaczonych granicach 1000-6000 znaków. Jeden tekst na stronę był dłuższy, ale nie na tyle, by wymagane było dzielenie pracy na 2 części.
Wyniki finansowe
Nie będę tu pisał o żadnych konkretnych kwotach, ale z tego doświadczenia wyszło, że zlecający potrafią docenić pracę copywritera. Wyniki finansowe wyszły zaskakująco dobrze.
• Tak naprawdę tylko przy 1 zleceniu doszło do rozbieżności pomiędzy jakością a ceną. Tekst został oceniony „bardzo dobrze” natomiast otrzymałem kwotę poniżej oczekiwań, choć mieszczącą się w granicach przyzwoitości.
• Pozostałe 4 zostały wycenione mniej więcej na poziomie ogólnego cennika.
• Za 1 tekst otrzymałem przelew znacznie przekraczający moje oczekiwania, co było pozytywnym zaskoczeniem.
• Nie doszło do sytuacji, aby tekst nie został zaakceptowany lub otrzymał negatywną/neutralną ocenę.
Co z tego wynika?
• Zlecający zdecydowanie preferują wycenę narzuconą z góry i chociaż lubią negocjować warunki, to przeważnie oczekują podania konkretnych kwot.
• Zlecający potrafią docenić dobrze wykonaną pracę.
• Nie spotkałem się z próbą oszustwa, mającego na celu wyłudzić tekst i za niego nie zapłacić lub przelać kwotę minimalną 1 zł.
• Dobre teksty są w cenie.
Zdaję sobie sprawę, że te wyniki mogą być niemiarodajne, bo tak naprawdę próbka jest niewielka. Jednak to doświadczenie napawa mnie optymizmem.
