Gdybym nie był copywriterem, to kim?

gdybym nie był copywriterem

Myślę że nie jestem jedyną osobą, którą od czasu do czasu nachodzą myśli z cyklu „a co by było, gdyby…?” Pewnego wieczora, nie mogąc zasnąć, zastanawiałem się, co bym robił, gdyby copywriting i freelancing mi się znudziły. Byłem już ratownikiem medycznym i wodnym, byłem agentem ubezpieczeniowym, byłem radiową maskotką ku uciesze dzieciaków. Co jeszcze mógłbym robić?

Na świecie jest tyle ciekawych zawodów, że zamykanie się tylko na jeden, jest nałożeniem sobie sporych ograniczeń – takiej mentalnej obroży. Niekiedy fajnie jest pomarzyć o czymś innym, a czasami warto wziąć się za siebie i realnie pomyśleć o zmianie zawodu.

Gdybym nie był copywriterem, byłbym…filozofem

Rodzice często mi powtarzali „nie filozofuj”, nauczyciele w szkole twierdzili, że „to żadna filozofia”, natomiast żona ciągle mi zmywa głowę, że „za bardzo filozofuję”. Więc tak, uważam że byłbym dobrym filozofem; zawsze mnie pociągała ta gałąź nauki i metafizyka. Gdybym nie był tak leniwy, to prawdopodobnie wybrałbym się na studia filozoficzne, ot tak, dla czystej przyjemności.

Gdybym nie był copywriterem, byłbym…stewardem

To interesujący, choć niełatwy zawód. Nigdy nie miałem jeszcze okazji lecieć samolotem – to jest jeden z moich punktów obowiązkowych, na liście rzeczy do zrobienia: wybrać się w daleką podróż samolotem. A gdyby tak móc połączyć zwiedzanie krajów z pracą? Oczywiście, bycie copywriterem freelancerem daje mi taką furtkę, w każdej chwili mogę wyjechać gdziekolwiek i pracować zdalnie. Ale gdybym nie był copywriterem, z pewnością chciałbym spróbować swoich sił jako steward w samolocie.

Dlaczego nie pilot? Bo to duża odpowiedzialność, której nie wziąłbym na siebie. Przez 5 lat pracowałem jako ratownik medyczny w zespołach wyjazdowych Pogotowia Ratunkowego; wystarczy tej odpowiedzialności, teraz chciałbym robić coś przyjemnego.

Gdybym nie był copywriterem, byłbym… łowcą talentów

Powiedzmy sobie szczerze: w naszej rzeczywistości przejawy kreatywnego myślenia i indywidualizmu są skutecznie niszczone. Dlaczego odkryłem w sobie zalążki pisarza? Ponieważ w szkole lubiłem czytać… ale nie to, co było narzucane przez program. Nie czytałem lektur, za to poświęcałem dużo czasu na inne książki i komiksy. Z tego względu groziła mi z j. polskiego dwója. Ostatecznie wyciągnąłem na 4, bo nauczycielka kazała mi napisać opowiadanie – jedno, drugie, trzecie, a potem zacząłem pisać sam dla przyjemności. Być może bez niej nie odkryłbym w sobie tego „czegoś”, a może odkryłbym, ale znacznie później.

Kto wie, ile takich talentów chodzi po świecie? Co chwilę powstają różne programy rozrywkowe w stylu „Mam Talent”, i chociaż ich forma nie do końca mi odpowiada, uważam że takie programy oraz przedsięwzięcia są potrzebne. Tak, gdybym nie był copywriterem, być może byłbym łowcą talentów.

Gdybym nie był copywriterem, byłbym… kosmonautą

Polecieć w kosmos… to moje dziecięce marzenie. Nawet dziś, w wyobraźni spaceruję w przestrzeni kosmicznej i odkrywam nowe, niezbadane planety. Czasami myślę, że urodziłem się o 100-200 lat za wcześnie. Z drugiej strony to właśnie teraz, na naszych oczach odbywa się podbój kosmosu. Planowane są załogowe wyprawy na Marsa, sondy kosmiczne badają planety Układu Słonecznego, a kto wie, może jesteśmy w przededniu odkrycia życia pozaziemskiego? Żyjemy w bardzo ciekawych czasach.

Ten zawód niestety pozostanie dla mnie jedynie w sferze marzeń, ale może uda się w przyszłym życiu.

Gdybym nie był copywriterem, byłbym…pisarzem

Gdybym tylko miał czas na pisanie dla przyjemności, z pewnością byłbym pisarzem. Coś tam sobie czasami jeszcze skrobię, ale w większości są to projekty „do szuflady”, które czekają na lepsze czasy. Praca copywritera jest przyjemna, ale też wymagająca. Każdego miesiąca tworzę teksty, z których spokojnie uzbierałaby się książka – piszę jedną, średniej objętości książkę na miesiąc. Na szczęście copywriting jest bardziej dochodowym zajęciem i równie satysfakcjonującym. W każdym razie: gdy nie będę już copywriterem, na pewno zostanę pisarzem.

A Ty, kim byłbyś, gdybyś nie był tym, kim jesteś? Podziel się w komentarzach.

Gdybym nie był copywriterem, to kim?
3.7 (73.33%) 3 votes

Copywriter, content writer, bloger, dziennikarz obywatelski.

Z wykształcenia ratownik medyczny; copywriter freelancer z zamiłowania i zawodu. Zanim zarobiłem pierwszą złotówkę na copywritingu, wystukałem miliony znaków, doskonaląc warsztat pisarski. Kwatera Copywritera to moja osobista marka, która od dziś pracuje na Twój sukces.

  • Agnieszka

    Byłabym dziennikarką, a nie inżynierem budownictwa :-P

    • Ciekawe połączenie :) Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, by realizować się w obu tych dziedzinach. Powodzenia!

      • Agnieszka

        Dzięki ;-) realizuję się w dwóch branżach: budownictwo i pismactwo. Z pierwszej „na serio” eliminuje mnie brak prawa jazdy. Inżynier budownictwa bez tego papierka… Nie ma sensownych szans na rynku.

  • Byłbym księgowym, sportowcem, pisarzem :) Myślę, że coś z tego bym wybrał, chociaż nie ukrywam, że uwielbiam podróżować i zwiedzać góry, więc może jeszcze coś w tym kierunku.