Ach te słowa kluczowe…

słowa kluczoweSEO copywriting nie polega tylko na umieszczeniu odpowiednich słów kluczowych w tekście. Opierając się jedynie na słowach kluczowych, dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie cały artykuł jest jednym wielkim „keywordem”, przez co staje się niezrozumiałym bełkotem.

Jak to jest w takim razie z tymi słowami kluczowymi? Jak ich używać i na co zwracać uwagę, żeby nie przedobrzyć? Na ten temat zostało już wiele napisane i raczej nie odkryję nic nowego, jednak postaram się nieco uchylić rąbka tajemnicy mniej zorientowanym osobom i usystematyzować wiadomości.

Dobry tekst nie wygląda jak SEO

Teksty SEO to nie tylko treści niskiej jakości jak precle, zaplecza czy katalogi. To również wysokiej jakości artykuły specjalistyczne, blogowe wpisy, oferty czy treści na strony www. One wszystkie są – w większym lub mniejszym stopniu – zoptymalizowane pod SEO. Sęk w tym, że po dobrym tekście tego nie widać. Czasami, wchodząc na stronę lub czytając artykuł, jestem w stanie na pierwszy rzut oka stwierdzić, że dany tekst był pisany pod wyszukiwarki. I w większości przypadków wiem już, że niczego wartościowego tam nie znajdę, ponieważ treść nie została stworzona dla mnie tylko dla robotów. Dobrym przykładem może być tu moja przygoda z remontem łazienki. Nie tak dawno szukałem informacji na temat paneli ściennych z pcv do łazienki. Musiałem przekopać się przez tonę bezwartościowych treści, żeby wreszcie dotrzeć do tego co mnie interesowało. To treść przyciąga odbiorców i potencjalnych klientów – brak treści może ich jedynie zniechęcić! Tekst bez słów kluczowych może się obronić, słowa kluczowe bez tekstu – nie.

Interpunkcja i stopwords

Konserwatywni pozycjonerzy twierdzą, że słowo kluczowe musi występować dokładnie w podanej formie; inna nie przejdzie i nie dopuszczają nawet stosowania interpunkcji i stopwords*, rozdzielających słowa. Szczególnie wyraźnie można to zaobserwować na platformach dla copywriterów, gdzie został wprowadzony system wykrywania słów kluczowych. Aj, namęczyłem się z tymi algorytmami, gdy jeszcze działałem na tego typu platformach. Bo niby jak wpleść naturalnie w tekst „copywriter Wrocław cennik” bez używania interpunkcji lub stopwords? Aby tekst wyglądał naturalnie, stopwords można i należy używać. No chyba, że są to precle, ale nawet one powinny być napisane zgodnie z zasadami językowymi.

 *Dla niewtajemniczonych stopwords, to krótkie słowa, często występujące ale nie wnoszące ze sobą żadnej treści. Są ignorowane przez algorytmy wyszukiwarki. Przykładowo: a, aby, w, do, ale, z, oni, obok, dla, ich, my, bowiem…i znacznie więcej.

Odmiana słów kluczowych

A jak wygląda sprawą odmiany słów kluczowych? Można czy nie wolno? Czy „copywriter Wrocław” to to samo co „copywriter we Wrocławiu”? I tak, i nie. Są to różne wyrażenia kluczowe, ale obie wersje powinny znaleźć się w tekście. Jedna fraza wspiera drugą i w ten sposób obie się uzupełniają. Powtórzona wiele razy fraza „copywriter Wrocław” będzie wyglądała nienaturalnie, głupio i odpychająco, zwłaszcza w tekstach wysokiej jakości. Ale jeśli pomiesza się różne odmiany, liczbę mnogą z pojedynczą (l.m i l.p traktowane są jako różne słowa), a do tego doda się synonimy i uwzględni long tails, osiągnie się znacznie lepsze rezultaty, niż upychając na siłę jedno, nieodmienione słowo klucz.

Zagęszczenie słów kluczowych

Jakie powinno być odpowiednie zagęszczenie słów kluczowych? 1%, 2%, 5%? A może 2 słowa na 1000 znaków lub 3 na 2000 znaków? To bardzo popularny mit. Jeśli już mowa o zagęszczeniu to lepiej mniej, niż więcej. Im bardziej napakowany frazami tekst, tym staje się mniej czytelny. Algorytmy Google są wyczulone na treści zawierające zbytnio skondensowane keywordy. Upychając je, można jedynie zrobić sobie krzywdę i dostać filtr. Tekst powinien być przede wszystkim naturalny! W dobrze skonstruowanym tekście odpowiednie słowa kluczowe znajdą się i tak, i tak – w odpowiedniej formie, i właściwie rozłożone. Nie ma żadnego logicznego argumentu za tym, by na siłę dopychać tekst słowami, tylko po to, by wyrobić te kilka procent.

Rozkład w tekście

Chyba nikogo nie zaskoczę, jeśli powiem, że słowa powinny być rozłożone równomiernie. W tytule, nagłówkach, wstępie, treści, zakończeniu i wreszcie w metaopisie, anchorach, opisach obrazków itp. Różne słowa kluczowe mogą, a nawet powinny łączyć się ze sobą i wzajemnie się przeplatać. Mogą także stać obok np. przy wyliczeniach, ale nie powinny tworzyć zbitki keywordów. Niedobrze jest również tworzyć cały tekst pod jedno słowo kluczowe. Znacznie lepiej pisać artykuły zawierające wiele różnych słów i ich form, które odpowiednio użyte dadzą lepsze efekty.

Zdrowy rozsądek i doświadczenie

Żaden poradnik dla copywritera nie nauczy nikogo samodzielnego myślenia. Copywriter musi być obserwatorem, powinien wyciągać wnioski, na bieżąco sprawdzać jak dane teksty się pozycjonują, jakich sztuczek i trików używać, by osiągać lepsze rezultaty. Nie należy przesadzać w żadną stronę – ani marginalizować znaczenia keywordów, ani ich gloryfikować.

Przypominam również, że w Kwaterze Copywritera wciąż trwa wyjątkowa promocja na teksty. Warto sprawdzić!

Ach te słowa kluczowe…
5 (100%) 5 votes

Copywriter, content writer, bloger, dziennikarz obywatelski.

Z wykształcenia ratownik medyczny; copywriter freelancer z zamiłowania i zawodu. Zanim zarobiłem pierwszą złotówkę na copywritingu, wystukałem miliony znaków, doskonaląc warsztat pisarski. Kwatera Copywritera to moja osobista marka, która od dziś pracuje na Twój sukces.